wtorek, 28 października 2025

Nic o mnie nie wiesz, bo nic o sobie nie mówię

 

Nie będę ściemniać, że nie czytam motywacyjnych haseł bo jest jak jest i śledzę i czytam 😁Szukam cytatów, sentencji, powiedzonek. Czasem chcę pozyskać nową wiedzę lub zweryfikować jakie farmazony ludzie opowiadają 😂 Jeśli mowa o motywacyjnych tekstach dużo czytam o emocjach, afirmacjach, medytacji, samoakceptacji. Część tekstów mnie nakręca do działania, są też takie, które irytują np. "codziennie bądź lepszą wersją siebie", jak mi to działa na nerwy to klękajcie narody. Bądź dobry na tyle ile potrafisz, możesz być taki jak wczoraj jak daje Ci to szczęście i wewnętrzny spokój, a czasem bądź gorszą wersją jeśli nie masz siły na sięganie poprzeczki z dnia poprzedniego. Najważniejsze żeby być sobą, być w porządku wobec siebie i innych. Nie głosić prawdy na siłę, ale też nie wymyślać słodyczy tam gdzie są zbędne, a jak wyraz twarzy mówi więcej nić gęba to jakoś przetrawić 😉

Kolejne z moich ulubionych:
- nie mów o sobie 
- nie opowiadaj co cię cieszy a co smuci
- nie pokazuj swojego życia na zewnątrz   
- nie zdradzaj swoich marzeń 
AI mówi, że nie mówienie za dużo o sobie jest ważne, ponieważ nadmierne otwieranie się może być wykorzystane przez innych w nieodpowiedni sposób, prowadząc do zazdrości, plotek i wykorzystywania słabości. 
Jestem świadoma, że spore grono ludzi nienawidzi osiągnięć innych, że najchętniej czytają głupie treści, żarty i porażki znajomych. Czy z tego powodu mamy cicho siedzieć, nie chwalić się osiągnięciami, przygodami, nie okazywać smutku jak jest nam źle, jak cierpimy, jak potrzebujemy poklepania po pleckach bo jak zaczniemy mówić o sobie to inni będą o nas gadać? będę mieć z nas pożywkę? i tak gadają, a jak będzie wiadomo co nam w głowie siedzi i jacy jesteśmy, to albo będą mówić prawdę, albo będą pomawiać, a na to jest odpowiedni paragraf. Jak ludzie nic o nas nie wiedzą to sobie wymyślą, zwłaszcza gdy z jakiegoś powodu jesteśmy ciekawą osobą. 
Z jednej strony jest parcie żeby być otwartym, emanować uczuciami, okazywać emocje, dzielić się sobą, wyrzucać traumy i szukać pomocy w problemach. Zaraz za tym stoi kolejny mędrzec i każe cicho siedzieć, hamować emocje, zachować dla siebie, w czterech ścianach zamknąć. Nie pokazywać kolorowych obrazów z życia, a tych ponurych to już w ogóle absolutnie nigdy. A później co drugi ląduje na terapi i to jest aurat sukces, bo jeśli nie trafi tam w porę to ląduje na suchej gałęzi. No i co najważniejsze, jak już trafi na terapie to lepiej zeby o tym nie mówił, bo oczywiście Ci inni wykorzystają to, złamią go, zniszczą. W każdej dziedzinie jest jakaś powtarzana mantra, w niektórych co mędrzec to inna, pozostaje kestią wybrać jedną słuszną  dobrą dla siebie.


Ja jak to ja, gadam o sobie dużo i często, jak mi źle to gadam, jak mi dobrze to tym bardziej, jak jestem wesoła to całą sobą, jak przeżywam emocje to nawet mówić o tym nie muszę bo każdy gest jest nimi przeładowany. Odkąd zaczęłam mówić, pisać i wywalać z siebie co mnie smuci, cieszy i wkorfia to jest mi w życiu lepiej. Grono znajomych co prawda się wymieniło, część mówi cześć bo matka tak wychowała, że facet jednak pierwszy powinien 😄🤣 i w tym przypadku nawet jeśli zaprzestaną odzywać się w ogóle to żalu mieć nie będę. Pozyskałam za to nowych ludzi w okół siebie, oni od początku wiedzą, że ja albo mówię prawdę albo wcale, że czasem słodzę sama sobie, a czasem zawalam się krytyką i widząc co wyczyniam nie uważają mnie za złośliwą i że się dziwna zrobiłam. Nie, nie zrobiłam się dziwna, ja zaczęłam mówić swoje zdanie, wyrażać opinie nawet jeśli są niewygodne, opowiadam co mi leży na wątrobie, ja przestałam cicho siedzieć i jak dulska życie w czterech ścianach marynować. A, że gadają o mnie, to niech gadają, jak dzięki temu jest im lepiej, luźniej na wątrobie 😂 Zasadę po co mówić o sobie źle inni zrobią to lepiej, też łamię bo często opowiadam o tym co mi się ostatnio odjaniepwaliło głownie z powodu mojej chaotyczności i roztargnienia😁 Gorzej jak się z mojego powodu takiemu delikwentowi kortyzol wywala, cholesterol rośnie i ogólnie samopoczucie podupada, wtedy polecam jednak zaprzestać procederu, ewentualnie przyjść w odwiedziny i kawa na ławę jakiem mu życie uprzykrzyła swoimi dywagacjami na mój własny osobisty temat o życiu na ziemskim padole 😘



 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz