piątek, 2 maja 2025

Joga, medytacja...

 

Sam fakt,  że nie wiem od czego zacząć świadczy o tym, że emocje biorą górę nad rozumem 😂a do tego brzegu właśnie zmierzam. Może więc od 🍑 strony jakoś zawinę do tego o co mi chodzi 🙂
Pisałam już gdzieś, że moje życie emocjonalne to jeden haos. Przeplatają się we mnie wszystkie emocje i można powiedzieć, że cyklem jest godzina.  Jak się śmieję to całą sobą,  jak przeżywam radość, smutek, żal to również cały organizm jest zaangażowany. Jak o czymś mówię to gadam i gadam i rozpoczynam pińset wątków, a zapominam o pierwotnym. Za to jak ktoś do mnie mówi,  to musi krótko i na temat bo przestaję słuchać i odpływam w swój świat gonitwy myśli. 
Żadko opowiadam dowcipy bo zaczynam się śmiać przed czasem i nie jestem w stanie dokończyć. Jak mówię o czymś co mnie wzrusza to zaraz mam łzy w oczach 🥹 i gluta 😪 pod nosem. Ostatnio usłyszałam, że sprawiam wrażanie jakbym miała w sobie więcej receptorów czuciowych. Może tak jest, a może bardziej z nich korzystam bo nauczyłam się obserwować moje ciało i świat trochę inaczej niż robiłam to do niedawna, po tzw. łebkach.
No i brzeg,  w całym moim emocjonalnym haosie w którym wybucham naprzemiennie śmiechem, gniewem, smutkiem, śmiechem, smutkiem, śmiechem,  gniewem, śmiechem, furią,  śmiechem...
... pojawia się joga i medytacja. Praktykuję je może 2,5 roku, ale w tym roku zaczęłam praktykę sumiennie i z pełnym zaangażowaniem. Codziennie rano ćwiczę jogę, która wycisza mój mózg,  myśli i emocje po sennych podróżach,  jednocześnie rozciągam mięśnie i pobudzam ciało do życia.  Wieczorem jeśli mam ochotę również joga i zazwyczaj medytacja. 
Nie wiem czy dzięki tej praktyce, ale myślę,  że częściowo na pewno łatwiej mi siebie wystopować gdy wpadam w pobudzenie emocjonalne. Więcej mogę zaobserwować w moim ciele i otaczającym świecie,  lepiej nazwać i opisać to co widzę i czuję. Niestety nie potrafię jeszcze reagować za wczasu zanim wybuchnę którąś z moich emocji, ale z czasem może i tego się nauczę. 
Także joga i medytacja - polecam jako praktykę, jako chwilę zadumy, jako nasz STOP w codziennej gonitwie. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz